arrow left
arrow right

olfaktorie bottanicum

arrow left
arrow right
  1. pl

7 buddyjskich nawyków w oparach zapachu

23 października 2025
Dzisiejszy post powstał przez… nos i zapach palonych liści. Po południu złapałam w powietrzu magiczny aromat palonych liści. To był ten sam zapach, który w dzieciństwie zwiastował jesień, błogość i wspomnienia jak biegałam po ogródku z grabiami, czasami trochę zezłoszczona, że muszę grabić liście, ale po grabieniu przychodził czas ich palenia i to było super!
 
Cieszę się że zakaz palenia na moim osiedlu został pominięty
 

 
Ten moment połączenie nostalgii, zakazanego dymu i nagłej radości natchnął mnie, żeby podzielić się z Wami refleksją, która od dawna rezonuje w mojej głowie. Od lat zgłębiam buddyzm i praktyki uważności, które są niczym mapa drogowa do wnętrza. To co my teraz z trudem odkrywamy w neurobiologii zapachu, na Dalekim Wschodzie było znane od tysięcy lat! I tak sobie pomyślałam, że chciałabym się podzielić 7 buddyjskimi nawykami, które dla własnych potrzeb i inspiracji rozszerzyłam olfaktorycznie.
 
A nawiązując do trendów (i małej dramy sprzed kilku dni) zanim zaczniecie masowo zgłaszać ten post, uspokajam! Dziś nie będzie zdjęć grzybów, choć muszę się przyznać, że jak widać na załączonym obrazku moją jesienną inspirację kolorystyczną zaczerpnęłam prosto z estetyki leśnych borowików. Mam nadzieję, że “grzybowy look” w wersji modowej nikogo już nie zbulwersuje.
 
Każdy poranek może stać się świątynią spokoju, wiem, wiem, że niektórym może to się wydawać kuriozalne, ale spróbuj chociaż, czasami małe zmiany przynoszą wielkie efekty. Nasz mózg lubi rytuały, to nie jest tak, że ludzie od tysięcy lat wykonywali właśnie różne rytuały po nic, to kotwice, teraz naszymi rytuałami często jest technologia i sięganie zaraz po przebudzeniu po telefon. Dzisiaj przedstawię Ci i być może zachęcę do rytuałów inspirowanych buddyzmem, które możesz połączyć z zapachami Dalekiego Wschodu, oddechem i wdzięcznością. Oto siedem praktyk, które przełożą się na Twoją olfaktoryczną codzienność czyniąc ją spokojniejszą.
 
Ustaw intencję dnia, zanim wstaniesz, pomyśl, jaki zapach dziś poprowadzi Twoje zamiary i plany.
Świadomy oddech, kilka powolnych oddechów z kadzidłem (prawdziwym nie tym ze sklepów indyjskich) otwiera umysł na dzień pełen wdzięczności.​
Krótka medytacja obecności, otul się wybranym aromatem (np. olejek cedrowy), pozwól, by zapach prowadził Cię do środka siebie (możesz to zrobić wykonując poranną toaletę, myjąc zęby, malując się ect.).
Bądź dla siebie współczujący/a, pomyśl jaki zapach kojarzy Ci się z domem, czułością, matczyną opieką. Może różany lub jaśminowy? Połącz go z afirmacją.​
Poranna uważność to Twój sensoryczny kontakt, zacznij dzień od powolnej analizy każdego zapachu, który pojawi się w Twoim otoczeniu, herbaty, powietrza, roślin (ja to robię podczas spaceru z psem).
Wdzięczność dla siebie i innych, otocz się aromatem, który przypomina Ci o wdzięczności (np. zapach kawy).
Prostota dnia, zrezygnuj z nadmiaru bodźców (nie sięgaj od razu po telefon).
 
Każdy nawyk możesz praktykować w rytmie oddechu lub podczas palenia wybranego kadzidła. Pamiętaj, że zapachy wspierają nasz dobrostan.
Monika

Monika Opieka

Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka.Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez pisemnej zgody olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka jest zabronione.

Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave

bottanicum@gmail.com

olfaktorie bottanicum