arrow left
arrow right

olfaktorie bottanicum

arrow left
arrow right
  1. pl

Chemia kliszy i alchemia zapachu

24 sierpnia 2025
Od początku niepewność i duża, bardzo duża doza cierpliwości. Najpierw testowanie nowego-bardzo starego aparatu analogowego (to 50ltek).
 
Nie zdawałam sobie sprawy, że dobre aparaty analogowe w Polsce osiągają tak wysokie ceny i nikt nie da gwarancji ich sprawności, ale, ale od czego mamy otwarte okno na świat
 
Aparat zamówiłam z Japonii i razem z przesyłką wyszedł mnie dwa razy taniej niż zakupienie go w Polsce, plus roczna gwarancja od sprzedawcy na jego działanie. Kultura zakupu mnie zaskoczyła i szybkość dostarczenia przesyłki, 4 dni!!! także jakby ktoś szukał analogowych, dobrych aparatów mam do polecenia dobrego sprzedawcę

Z aparatami podobnie jak z samochodami, jedne są mniej a inne bardziej wygodne w użytkowaniu, moim maluchem robi mi się super zdjęcia fotografii ulicznej, jest bardzo wygodny, chociaż archaiczny, tym bardziej jest w naciskaniu migawki coś wyjątkowego.
 
Trochę mi zeszło zanim skończyłam 24 klatkowy film, tutaj się patrzy bardzo na kadry i temat, no przynajmniej ja tak mam, każde naciśnięcie migawki nie jest bezcelowym pstryknięciem a świadomym działaniem. Robi się 1 zdjęcie a nie 10.

Od kilku lat praktykuję iż każdego roku uczę się czegoś nowego.
Kilka dni wstecz pierwszy raz wywoływałam kolorowy film.
Niestety nie wyszło mi tak jakbym się tego spodziewała.
 
Przeanalizowanie tematu zajęło mi trochę czasu, nie wiedziałam na początku czy to wina aparatu, filmu czy może chemii. Chemia kolorowego wywoływacza ma to do siebie, że jest ekstremalnie czuła na wahania temperatury, z tym mi zeszło sporo czasu, ochładzanie, podgrzewanie, bardzo się na tym skupiłam.
 
Myślę, że poległam na nawijaniu filmu na koreks, źle to zrobiłam i wyszło jak wyszło.
Poczułam, że to doświadczenie jest bardzo podobne do komponowania zapachów z natury.
 
Fotografia analogowa i perfumiarstwo naturalne mają wspólny rytm, wymagają cierpliwości, dyscypliny i czułej uważności. Nie da się przyspieszyć pewnych procesów. Nie da się w pełni przewidzieć końcowego rezultatu.
 
To co pozostaje, to oddanie się tajemnicy, która kryje się w chemii czy to srebra na kliszy, czy w alchemii olejków eterycznych.
Tak jak w laboratorium ciemni pojawia się obraz, tak w alchemii stopniowo wyłania się zapach. Zawsze towarzyszy temu niepewność czy fotografia wyjdzie, czy akord zapachowy zabrzmi spójnie.
 
Może to się wydawać szaleństwem, stratą czasu w obecnym świecie, gdzie jest pogoń za coraz większą i większą ilością pikseli, perfekcją, obrazem ostrym jak żyleta, za perfumami trwającymi godzinami mocno, intensywnie, najlepiej z długim ogonem. Powrót do klasyki?
Ale właśnie w tej klasyce, w tej czystej formie, braku perfekcji jest przestrzeń dla uważnego dialogu z materią i z samą sobą, dla działań nieszablonowych i naprawdę wyjątkowych w świecie naśladownictwa, powtarzalności i powierzchowności.
 
Czy fotografie okazały się porażką? nie, to daje mi poczucie pokory i jeszcze bardziej zachęca mnie podobnie jak w komponowaniu zapachów naturalnych do nauki i praktyki.
 
W obu tych sztukach chodzi o spotkanie z nieznanym, o zachwyt i ciekawość tym co się ujawnia, kiedy pozwolimy procesowi się wydarzyć.
Fotografia i zapach to dwa języki pozornie czegoś niewidzialnego, światła i ulotności. Oba wymagają by twórca oddał się w ręce tajemnicy.
Oba te światy coraz bardziej się zazębiają w olfkatoriach bottanicum.
 
Tym bardziej się cieszę ponieważ mój syn oprócz zapachów zaczął fotografować na kliszy
 
Nie ma żadnego filtra cyfrowego, który by podrobił analogowe fotografie podobnie jest z zapachami naturalnymi
Monika

Monika Opieka

Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka.Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez pisemnej zgody olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka jest zabronione.

Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave

bottanicum@gmail.com

olfaktorie bottanicum