arrow left
arrow right

olfaktorie bottanicum

arrow left
arrow right
  1. pl

Co kryje flakon, który milczał przez dekady?

04 lutego 2026
Jedni wierzą, że życie to splot czystych przypadków, drudzy do których i ja zdecydowanie należę uważają, że wszystko, co nas spotyka, jest misternie utkaną siecią powiązań. Nic nie dzieje się bez przyczyny, w której grupie jesteś Ty?
 
Od trzech tygodni wybieram się do Łodzi, i jakoś miasto rzuca mi drobne wyzwania, jakby chciało sprawdzić moją cierpliwość, ale obiecałam sobie, że w przyszłym tygodniu ruszam. Choćby mróz miał malować na szybach najdziwniejsze wzory. A co! zrobię sobie przedwalentynkowy prezent spacerując Piotrkowską i zaglądając w ciekawe miejsca.

Łódź, "Ziemia Obiecana", to miasto filmowców, wielkich fabryk i jeszcze większych marzeń. Kocham jej industrialny chłód przełamany majestatem kamienic przy Piotrkowskiej, czuję się tam trochę jak u siebie, Śląsk też jest postindustrialny. Ten widok, gdy mroźną zimą ze studzienek bucha para, tworząc na ulicach naturalną scenografię rodem z filmów Wajdy... to ma w sobie coś z magii. Łódź pachnie dla mnie historią, wilgotnym tynkiem, dymem, ale i aromatem kawy z ukrytych dziedzińców. To miasto, które kiedyś huczało krosnami a dziś szepcze opowieści tych, którzy budowali tu swoje małe światy.
 
Dawno mnie tam nie było na dłużej, tęsknię za spacerem z aparatem na kliszę, za tym specyficznym rytmem miasta. Pakuję więc moje "futrzane ADHD" na czterech łapach do samochodu i wyruszam na spotkanie z historią za kilka dni.
Dlaczego teraz? Bo przypadków nie ma. Czeka na mnie niesamowita opowieść olfaktoryczna, którą być może przyjdzie mi odkryć i opowiedzieć Wam na nowo. Na razie milczę o szczegółach, ale serce bije mi szybciej na samą myśl o tym, co kryje pewne fascynujące miejsce.

Czy będę miała do czynienia z nowoczesnym pachnidłem biblijnym? Czy odkryję, jak rytuał czystości w mikwie przenikał się z codzienną toaletą zamożnych mieszczan? Już się czuję jakbym była w wechikule czasu zasilanym olfaktorycznymi wątkami, mam wiele do odkrycia…
Już układam tę historię w głowie, ale kluczowe pytanie brzmi: co poczuję, gdy zbliżę nos do szklanego flakonu, który milczał przez dekady?
Nie mam pojęcia, i to jest fascynujące!
Monika

Monika Opieka

Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka.Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez pisemnej zgody olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka jest zabronione.

Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave

bottanicum@gmail.com

olfaktorie bottanicum