arrow left
arrow right

olfaktorie bottanicum

arrow left
arrow right
  1. pl

Dwa dni, dwa mikrokosmosy, weekend zmysłu węchu 

17 maja 2026


Za mną weekend, który był niczym wędrówka przez warstwy pamięci, natury i głębokiej empatii zmysłów. Dwa dni, dwa zupełnie inne mikrokosmosy, a w sercu każdego z nich on, zmysł węchu. Ten najbardziej pierwotny i bezkompromisowy most łączący nas ze światem, chociaż często pomijany i nie uświadomiony.
 


 
W sobotę z okazji Dnia Muzeów moje laboratorium przeniosło się do Centrum Edukacji Ekologicznej w Wiśle. Wspólnie z uczestnikami tkaliśmy zapachowe mgiełki, destylując w wyobraźni to, co w Beskidach najbardziej nieuchwytne.
 
 
 
Specjalnie na ten czas zamknęłam w akordach esencję moich własnych górskich powrotów. Pachniała tam "Biała Wisełka o świcie", rześka, wilgotna, niosąca chłód górskiego potoku i budzącego się mchu, obok niej snuł się "Dym z beskidzkiego domu", zapach nostalgiczny, smolisty, domowy, opowiadający o cieple ludzkiego schronienia pośród surowej zimy i wreszcie "Owcza hala w Beskidzie", zapach słońca palącego suche trawy, zwierzęcego ciepła, lanoliny i wolności. O architekturze tych kompozycji opowiem Wam już niebawem.
 
 
 
Niedziela natomiast przyniosła zupełnie inne, filmowe misterium. W katowickim Kino Światowid miałam przyjemność poprowadzić spotkanie olfaktoryczne tuż przed projekcją filmu dokumentalnego "Sekretne życie roślin". Moim celem było nastrojenie wyobraźni olfaktorycznej widzów. Chciałam, aby oglądali obraz filmowy nie tylko oczami, ale także nosem.
 
 
 
Czy wiecie, że zapach skoszonej trawy lub charakterystyczna, zielono-cierpka woń złamanej łodygi pomidora to w istocie krzyk? Rośliny nie posiadają strun głosowych, ale ich język jest niezwykle głośny i precyzyjny, lotne związki organiczne to molekularne komunikaty alarmowe. Roślina raniona przez drapieżnika lub człowieka natychmiast wysyła w powietrze chemiczny sygnał ostrzegawczy dla sąsiadek ze swojego gatunku "Bądźcie gotowe, nadchodzi niebezpieczeństwo" w odpowiedzi inne rośliny natychmiast uruchamiają swoje mechanizmy obronne, syntezując toksyny w liściach. To fascynujący, podziemny i nadziemny dialog, dialog przetrwania, w którym bierzemy udział za każdym razem, gdy spacerujemy po łące.
 
 
 
Aby przybliżyć widzom ten ukryty świat, stworzyłam na tę okazję kilka rysów olfkatorycznych między innymi takich jak "Złamaną łodygę", "Podziemne życie organizmów", "Glebę" czy "Zapach szklarni", chciałam, aby zapach humusu, wilgoci, parującej ziemi i roślinnego stresu otworzył w nas portale do empatii wobec świata, który rzekomo milczy.
 
Dziękuję każdemu, kto zechciał zanurzyć się ze mną w tę głębię.
Monika
 
 
 
 
 
 

Monika Opieka

Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka.Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez pisemnej zgody olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka jest zabronione.

Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave

bottanicum@gmail.com

olfaktorie bottanicum