arrow left
arrow right

olfaktorie bottanicum

arrow left
arrow right
  1. pl

Kadzidłowiec i mirra zapach najstarszych perfum na świecie

06 stycznia 2025
W szeptach historii minionych wieków rosły drzewa, które dzieliły się z ludźmi boskimi żywicami, mirrą i kadzidłowcem. Ich zapach był łącznikiem między światami żywych i umarłych, tam gdzie płonęły spotykały się duchy z bogami.
 
To wonie prastarych modlitw unoszących się w świątyniach Egiptu i Babilonu, płonęły w indyjskich mandirach i chrześcijańskich katedrach. Ale ich zapach sięgał też dalej ku ziemiom słowiańskim, gdzie sosny, dęby i lipy opowiadały o naturze i duchach przodków, miały ogromne znaczenie podczas średniowiecznych epidemii.
 
Mirra gorzka i słodka zarazem była darem bogów, żywicą płaczącą na drzewach, która leczyła rany i serca. W kulturach starożytnych była symbolem cierpienia, ale i odrodzenia. Jej aromat, ciężki jak duszny wieczór, wypełniał powietrze snem o odkupieniu, przypominając o tym, co minione, ale i niezapomniane. Za nią podążał kadzidłowiec, zapach czystej modlitwy, unoszący się ku niebu, gdzie niewidzialne ręce bogów dotykały ziemi.
 
 
Na słowiańskich ziemiach, w głębokich borach, zapach mirry i kadzidła splatał się z wonią wilgotnej ziemi, igliwia i smoły sosnowej. Dymy z ognisk płonęły nocą, oplatając wieże lip i dębów, które od wieków były domami duchów. W tych dymach powstawały opowieści o życiu, śmierci i powrocie do lasu. Mirra stała się opowieścią o końcu, a kadzidłowiec o początku.
 
Na świętych górkach, gdzie zroszone były poranki, palono mirrę i sosnowe żywice, by połączyć ziemię z niebem. Sosna symbol siły i wytrwałości szeptała o ochronie i nieustannym wzroście. Jej dym łączył się z kadzidłem, tworząc aromat, który mógłby obudzić przodków i przywrócić im głos. Było w nim coś prymitywnego, pierwotnego, co nawiązywało do korzeni, do życia w zgodzie z naturą.
 
We flakonie zamknęłam zapach nie jednej kultury, lecz dialogu między światami, pustynią a lasem, sacrum a profanum, modlitwą a codziennością. Perfumy te opowiadają historię o ludziach, którzy żyją między niebem a ziemią, znajdując w mirze ukojenie, a w kadzidle drogę. To podróż w czasie, ale i w nas samych, gdzie aromaty wywołują wspomnienia i budzą to, co dawno uśpione.
Dzisiaj obchodzimy święto Trzech Króli, w naszej tradycji znamy mirrę i kadzidłowiec praktycznie tylko z tradycji chrześcijańskiej a to ogromne zubożenie, ponieważ obie te żywice mają niesamowitą historię.
 
Pięć lat temu nagrałam film, w którym opowiadam o mirze i kadzidłowcu jeśli ciekawi Cię ich historia zapraszam do zobaczenia, link poniżej:

Zastanawialiście się dlaczego akurat podarunkiem była mirra i kadzidło?
 
Zapraszam poniżej:
 
Nie ma chyba na świecie bardziej wyzwalającego wyobraźnię aromatu prócz wyżej wspomnianych żywic, były one najcenniejszymi zapachami starożytnego świata oraz znaczącym źródłem bogactwa w południowej Arabii, ich uniwersalny urok pozostawał niezmienny przez wieki i utrzymuje się do dzisiaj.
 
Miały zastosowanie w perfumiarstwie, medycynie, kosmetyce oraz przemyśle.
 
Przypuszcza się, że kadzidło i mirra zostały użyte pierwszy raz w starożytnej Południowej Arabii, dowody archeologiczne przedstawiają skrypty na sherdach znalezionych w Ejlacie datowane na V lub VI wiek p.n.e. jest to najwcześniejszy dowód handlu kadzidłem.
 
Najwcześniejsza wzmianka o substancjach aromatycznych kadzidła w Biblii pokazuje jakie miały znaczenie aromatyczne żywice.
Izraelici przybyli z Gileadu ze swoimi wielbłądami ok. 1730 p.n.e. mieli ze sobą przyprawy, balsamy i mirrę. Hebrajczycy zdobyli swoją wiedzę na temat robienia perfum z przymusowego pobytu w krainie faraonów. Kary ustanowione przez Mojżesza przeciwko prywatnemu używaniu substancji zapachowych, olejków i kadzideł pokazują, że Hebrajczycy, podobnie jak Egipcjanie, używali perfum do własnych celów, głównie w celu uwodzenia. W Księdze Przysłów napisano: „Perfumowałem swoje łoże mirrą, aloesem i cynamonem. Przyjdź, wypełnijmy się miłością do rana: pocieszmy się miłością ”. Stary Testament mówi także, jak Estera kąpała się w mirrze przez sześć miesięcy, zanim podbiła serce Achaswerusa, króla starożytnej Persji.
 
Egipcjanie, Persowie, Babilończycy, Asyryjczycy, Grecy, Rzymianie i Hebrajczycy przywiązywali ogromną wagę do kadzidła.
Egipska Księga Umarłych określa kadzidło jako „upadły pot bogów na ziemię”, przedstawiając jego mistyczne moce.
Kadzidło wrzucano na rozpalone do czerwoności węgle lub palono w kadzielnicy, podczas gdy kapłan odmawiał specjalne błogosławieństwo lub modlitwę.
 
Istniały specjalne zasady korzystania z kadzielnicy i specjalne procedury tworzenia mieszanek kadzideł. Jedną z najważniejszych mieszanek kadzideł było Kyphi, ucieleśniał wszystkie sny i fantazje przesądnych ludzi. Inspirowany licznymi składnikami, w tym kadzidłem i mirrą, był przygotowany w wielkiej tajemnicy, a jego dokładna formuła nadal pozostaje fascynującą tajemnicą. Magiczna formuła, jak mówi nam Plutarch, polegała na nasyceniu Kyphi okultystycznymi mocami. Przygotowaniu tej tajnej mieszanki towarzyszyły inkantacje ze świętych ksiąg i słowa wypowiedziane na głos.
 
Święte kadzidło spalał kapłan lub król. Starożytni Egipcjanie wierzyli, że dusze zmarłych wstąpiły do spalanego dymu i podążały do nieba. Rzeczywiście w „Księdze umarłych” - najwcześniejszym pisemnym zapisie ceremonii religijnych i magicznych - użycie kadzidła było zalecane, aby zabezpieczyć przejście zmarłych w zaświaty.
 
Instrukcja sporządzania kadzidła i świętego oleju w Biblii oraz mirry, została objawiona przez Boga i spowita tajemnicą. Philo Judaeus sugerował, że cztery składniki świętego oleju - stacte (forma mirry), onycha, galbanum i kadzidło symbolizują cztery żywioły - wodę, powietrze, ziemię i ogień. Święta natura kadzidła i oleju wykluczała ich używanie przez zwykłych śmiertelników.
 
Nie pozwolono im też naśladować formuły. Karą za to było wygnanie. Kadzidło wspomniane jest co najmniej 22 razy w Biblii.
Było raz wspomniane jako artykuł, trzy razy jako produkt królewskiego ogrodu Salomona, ale najczęściej było wykorzystywane w kulcie. Hebrajczycy kładli kadzidło na ofiary religijne, aby zwiększyć ich świętość.
 
Szczególna cześć przyznana kadzidłu i mirrze implikowała głęboko symboliczny gest w ich prezentacji, wraz ze złotem, dla małego Jezusa. Były oczywiście najcenniejszymi substancjami swoich czasów. Mówiono, że złoto służy królestwu, kadzidło symbolizowało świętość a mirra cierpienie.
 
Kiedy ciało Jezusa zostało zdjęte z krzyża, zostało opatrzone przyprawami przez św. Józefa z Arymatei i św. Nikodema. Mówi się, że uczniowie zużyli więcej niż sto funtów masy mirry i aloesu pielęgnując rany Jezusa.
 
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat mirry i kadzidłowca wpisz w lupce na olfaktorie bottanicum mirra lub kadzidłowiec otrzymasz wiele interesujących wiadomości.
Monika

Monika Opieka

Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka.Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez pisemnej zgody olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka jest zabronione.

Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave

bottanicum@gmail.com

olfaktorie bottanicum