arrow left
arrow right

olfaktorie bottanicum

arrow left
arrow right
  1. pl

Spotkanie olfaktoryczne z olfaktoriami bottanicum na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach

23 marca 2025


Pierwszy dzień wiosny jest dniem zapachu bo dzisiaj również obchodzimy Międzynarodowy Dzień Perfum
Trochę wczorajszych doznaniowo olfaktorycznych wspomnień z ASP w Katowicach.
 
Przedstawiłam uczestnikom teorię z olfaktorii, zajrzeliśmy do historii, języka zapachu, psychologii oraz znaczenia jego roli w codzienności.

 
 


 

Praca z zapachem w małych grupach jest dla mnie prawdziwym doznaniem, mamy czas na refleksje, przyglądanie się światu olfaktorii, dyskusje i niespieszne przypatrywanie się aromatom i wszelakim ich przekazom.

 
 
Taki czas mieliśmy na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Studenci mieli okazję wąchać wiele zapachów pierwszy raz, dla mnie to również było ciekawe doświadczenie, bo to co mnie wydawało się ewidentne to mi się po prostu wydawało

 
 
Często zadaje mi się pytanie o zapachy uniwersalne, takie, które podobają się zdecydowanej większości. Żyjemy w świecie dualizmu, z jednej strony kładzie się nacisk na indywidualność, z drugiej zaś na jednakowość, uniwersalizm niczym klocki lego, które łatwo się dopasowywuje. Odpowiadam, że jako uniwersalne zapachy, najbardziej tolerowane można by było uznać grupę cytrusów, oczywiście kryje się za tym pewna złożoność, ale to dla mnie najszybsza i najłatwiejsza odpowiedź. Natomiast prawdą jest to, iż czytamy zapachy skrajnie inaczej, osobiście, intymnie, mamy własne kody i to jest fascynujące, kiedy wychodzimy z bańki wykreowanych trendów i sięgamy po własne interpretacje i upodobania.
 
 
 
Oto jak studenci ASP opisali niektóre zapachy, które wąchali pierwszy raz:
 
Wetiwer: będzie randka, syrop na kaszel, nieprzyjemny, krople żołądkowe, nasenne, albo sercowe, dentysta, owca-bacówka.
Magnolia: wiosenny spacer z rodziną, jest słonecznie, krem spf, chwilowo przyjemny potem męczący zapach.
Liście fiołka; maggi, słonawy, kojarzący się z ciemnymi kolorami, z brązem, kostka rosołowa, sos sojowy, karma dla rybek, jakieś glony, algi, totalnie zielony kolor, najpierw kojarzy się jedzeniowo potem morsko.
Dziegieć oraz zapach żonkila wywołał w kilku osobach zakręcenie się w głowie.
 
Na koniec zajęć zrobiłam pachnącą relaksację przy kojących instrumentach oraz specjalnie skomponowanych do tego celu przeze mnie kadzidłach.
Monika

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Monika Opieka

Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszych stronach podlegają prawom autorskim olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka.Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez pisemnej zgody olfaktoriebottanicum.pl Monika Opieka jest zabronione.

Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave

bottanicum@gmail.com

olfaktorie bottanicum