Są takie światy, które otwierają się nie drzwiami, a pierwszym zdaniem i nagle jesteś gdzieś indziej, w cudzym śnie, w obcej pamięci, w języku, który zaczyna mówić Tobą.
„Czytamy, aby wiedzieć, że nie jesteśmy sami.”
C.S. Lewis
Literatura jest jak zapach, niewidzialna, a jednak natychmiastowa. Wnika bez pytania, zostaje na dłużej niż planowaliśmy, uczy nas czułości wobec słów, ale też bezlitośnie obnaża to, co w nas niedopowiedziane.
„Książki są lustrem, widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.”
Carlos Ruiz Zafón
Zdarza się, że prowadzą nas w miejsca, do których sami nigdy byśmy nie poszli. Czasem ratują, czasem ostrzegają, czasem są jak miękki szept, a czasem jak drzazga pod skórą, nie dają o sobie zapomnieć.
„Literatura to najprzyjemniejszy sposób ignorowania życia.”
Fernando Pessoa
(a jednak paradoksalnie, uczą nas je przeżywać głębiej).
I gdzieś pomiędzy tym wszystkim jest zapach starego papieru, kleju, kurzu, odrobiny wilgoci i czasu. Zapach, który nie tyle się pamięta, co rozpoznaje się go w sobie.
Stworzyłam jakiś czas temu akordy zapachu książek, jeden z nich jest zaskakująco realistyczny. Taki, który aż się prosi, żeby go trochę „zepsuć” perfumeryjnie, nadać mu zgrzyt, ubrać w formę, którą można nosić na skórze.
A wczoraj… wpadłam na pomysł, żeby poprosić AI o formułę starej biblioteki (będzie do powąchania na spotkaniach olfactorii bottanicum). Już po samych surowcach wiedziałam, że to nie będzie to, było bardzo daleko od tej biblioteki, którą noszę w głowie.
Formuła? Ekstremalnie długa, AI się nie hamowało.
Ale zrobiłam, a co!
No i… nie jest dobrze
I chyba właśnie o to chodzi, że pewnych zapachów, tak jak pewnych historii, nie da się wygenerować. Trzeba je przeżyć, przeczytać, czasem nawet zgubić po drodze.
A potem spróbować opowiedzieć je od nowa, albo umieścić we flakonie.
A dziś w “Dniu Książki” jestem ciekawa Waszych historii zapisanych zapachem.
Czy są takie tytuły, które mają dla Was własną aurę, własny ślad w postaci papieru, atramentu, miejsca, czasu?
Takie, które nie tylko się pamięta, ale również czuje?
Monika